Każda firma, która zatrudnia pracowników, bierze na siebie odpowiedzialność nie tylko za biznes, ale i za przestrzeganie prawa pracy. Państwowa Inspekcja Pracy nie odpuszcza – w 2025 r. kontrole obejmują coraz więcej obszarów, a uchybienia mogą kosztować dziesiątki tysięcy złotych. Dlatego warto mieć jasny obraz tego, gdzie ryzyko jest najwyższe, a gdzie mniejsze, ale wciąż istotne.
Ryzyko wysokie
1. Brak podpisanej umowy o pracę przed dopuszczeniem do pracy
To jedno z najczęstszych i najpoważniejszych naruszeń. Przepisy wymagają, aby umowa była podpisana najpóźniej w dniu rozpoczęcia pracy. Jeśli pracownik wykonuje obowiązki choćby jeden dzień bez umowy, traktowane jest to jako zatrudnienie „na czarno”.
Przykład: Nowo przyjęty pracownik magazynowy zaczyna pracę 1 lipca, ale dział kadr przygotowuje dokumenty dopiero 4 lipca. Pracownik ma podpisaną umowę z datą późniejszą niż faktyczny start. W razie kontroli PIP – to jasne naruszenie.
Konsekwencje to: grzywna od 1 000 do 30 000 zł (art. 281 KP).
PIP wskazuje, że takie uchybienia są szczególnie częste w branży budowlanej i handlowej – w 2023 roku dotyczyły nawet 10–15% skontrolowanych firm.
2. Zatrudnianie „na czarno” i brak zgłoszenia do ZUS
To jeszcze poważniejsze naruszenie, bo dotyczy sytuacji, w której pracownik w ogóle nie figuruje w systemach i nie są odprowadzane składki. PIP uznaje to za jedno z priorytetowych pól kontroli w 2025 r.
Konsekwencje: kara do 30 000 zł za każdego pracownika + obowiązek zapłaty zaległych składek i podatków. W skrajnych przypadkach – zarzut utrudniania kontroli PIP i odpowiedzialność karna.
W 2022 r. PIP wykazała, że ok. 11% wszystkich stwierdzonych wykroczeń dotyczyło pracy „na czarno”. Branże najbardziej narażone: gastronomia, budownictwo, transport.
3. Niewypłacanie lub zaniżanie wynagrodzeń
Wynagrodzenie to temat, na który pracownicy najczęściej składają skargi do PIP. Nieterminowa wypłata, brak dodatków (np. za nadgodziny czy pracę w nocy) albo celowe zaniżanie pensji.
Przykład: Firma regularnie wypłaca pensje tydzień po terminie, tłumacząc się problemami z płynnością. Albo – wypłaca pensję podstawową, ale pomija dodatek nocny albo za pracę w sobotę.
Konsekwencje: grzywna do 30 000 zł, nakaz wypłaty zaległości z odsetkami. Dodatkowo sprawy sądowe o roszczenia pracowników, które mogą skończyć się zasądzeniem dodatkowych odszkodowań.
Według PIP, w 2023 r. aż ponad 1/3 wszystkich skarg pracowniczych dotyczyła wynagrodzeń – to najczęściej kontrolowany obszar.
4. Rażące naruszenia BHP i wypadki przy pracy
Obszar BHP należy do kluczowych w kontrolach PIP, ponieważ dotyczy zdrowia i życia pracowników. Nawet drobne uchybienia są często rejestrowane – średnio ponad 3 naruszenia BHP stwierdzane są podczas jednej kontroli.
Przykład: Pracownik obsługuje wózek widłowy bez badań lekarskich i przeszkolenia. W razie wypadku odpowiedzialność pracodawcy jest oczywista. Inny przypadek – brak osłon w maszynie, co prowadzi do ciężkiego urazu.
Konsekwencje: kara do 30 000 zł za każde wykroczenie, a w razie ciężkiego/śmiertelnego wypadku – odpowiedzialność karna osób odpowiedzialnych i kary nawet do 100 000 zł.
5. Fałszowanie ewidencji czasu pracy i nadgodzin
Czas pracy to obszar, który PIP uznaje za jedno z największych ryzyk. Naruszenia nie wychodzą od razu w papierach, bo firmy często prowadzą je „pod linijkę”. Jednak inspektorzy mogą je ujawnić, porównując grafiki z rejestrami wejść, logowaniami do systemów czy – co najczęstsze – zeznaniami pracowników.
Przykład: Kierownik nakazuje zespołowi odbijać wyjście o 16:00, choć w praktyce pracują do 18:00. Dokumentacja wygląda poprawnie, ale faktycznie oznacza to brak ewidencji nadgodzin.
Konsekwencje: kara do 30 000 zł oraz obowiązek wypłaty zaległych dodatków za nadgodziny. W skrajnych przypadkach możliwe są zarzuty fałszowania dokumentacji.
6. Mobbing, dyskryminacja i nierówne traktowanie
Choć trudniejsze do wykrycia w rutynowych kontrolach, przypadki mobbingu i dyskryminacji niosą duże ryzyko finansowe i wizerunkowe. Od 2023 r. PIP przykłada większą wagę do równości wynagrodzeń i przeciwdziałania mobbingowi.
Przykład: Brak jakiejkolwiek procedury antymobbingowej, ignorowanie zgłoszeń pracowników, różnice w płacach kobiet i mężczyzn na tych samych stanowiskach.
Liczba skarg związanych z mobbingiem i dyskryminacją rośnie – w 2023 r. zgłoszono ich ponad 2 000, co stanowi wzrost rok do roku o ponad 15
Konsekwencje: grzywna do 30 000 zł, odszkodowania dla pracowników zasądzane przez sąd pracy (np. kilkadziesiąt tysięcy złotych za mobbing). Dodatkowo – ogromne ryzyko reputacyjne, jeśli sprawa trafi do mediów.
Ryzyko średnie
1. Nieprawidłowości w urlopach i work–life balance
Prawo do odpoczynku jest jednym z fundamentów Kodeksu pracy. PIP sprawdza nie tylko, czy pracodawca udziela urlopów, ale też w jaki sposób je rozlicza i czy nie ogranicza pracownikowi prawa do czasu wolnego. Częste błędy to brak planu urlopów, niewypłacanie ekwiwalentu przy rozwiązaniu umowy, ignorowanie urlopów na żądanie czy pomijanie dni wolnych na opiekę nad dzieckiem. Do tego dochodzi kwestia odpoczynku dobowego i tygodniowego – inspektorzy coraz częściej zestawiają harmonogramy z faktycznym czasem pracy.
Przykład: w firmie usługowej pracownik dostaje odmowę urlopu na żądanie, bo „nie ma kto go zastąpić”. W innej firmie ludzie przez dwa lata nie wykorzystują urlopów zaległych, bo nie ma ich w planie.
Konsekwencje: kara do 30 000 zł oraz nakaz udzielenia urlopu lub wypłaty ekwiwalentu. Przy powtarzających się naruszeniach – większe ryzyko pozwów sądowych.
2. Niepełna dokumentacja pracownicza
Od 2019 r. można prowadzić akta osobowe elektronicznie, ale wiele firm ma z tym bałagan. Najczęstsze braki to: niekompletne akta osobowe (np. brak świadectw pracy, badań lekarskich), brak regulaminów pracy czy wynagradzania, nieprzekazywanie pracownikom podstawowych informacji o warunkach zatrudnienia. PIP patrzy też na to, czy dokumenty są prowadzone zgodnie z zasadami RODO – np. czy nie gromadzi się nadmiarowych danych.
Przykład: w aktach pracownika brakuje skierowania na badania okresowe albo aneksu do umowy po zmianie stanowiska. Firma twierdzi, że „ma to w systemie”, ale nie potrafi tego pokazać inspektorowi.
Konsekwencje: do 30 000 zł kary, a w praktyce PIP wyznacza też termin na uzupełnienie braków.
3. Nieprawidłowości przy pracy zdalnej i hybrydowej
To jeden z nowych obszarów kontroli po zmianach z 2023 r. Pracodawca ma obowiązek:
- zapewnić narzędzia i materiały potrzebne do pracy,
- wypłacić ekwiwalent (za prąd, Internet, zużycie sprzętu),
- wprowadzić regulamin pracy zdalnej lub porozumienie,
- zadbać o BHP (ocena ryzyka na stanowisku domowym, szkolenia, oświadczenia pracowników).
Najczęstsze błędy to brak regulaminu, brak ekwiwalentu (firma zrzuca koszty na pracownika) albo ignorowanie obowiązków BHP. PIP zaczyna szczególnie przyglądać się temu, czy pracodawca kontroluje czas pracy w trybie zdalnym i czy nie dochodzi do naruszania prawa do „bycia offline”.
Przykład: pracownicy call center pracują z domu, korzystając z własnych komputerów i Internetu, ale firma nie płaci im żadnego ekwiwalentu i nie ma regulaminu pracy zdalnej. W dodatku przełożeni oczekują dostępności także wieczorami.
Konsekwencje: mandat lub grzywna do 30 000 zł. W razie wypadku przy pracy zdalnej – ogromne ryzyko roszczeń odszkodowawczych.
4. Problemy z zatrudnianiem cudzoziemców
To pole, gdzie wiele firm wciąż gubi się w procedurach. Najczęstsze naruszenia to: brak zezwolenia lub oświadczenia, niezgodność faktycznych warunków pracy z tymi wpisanymi w dokumentach (stanowisko, wymiar czasu pracy, miejsce pracy), przekraczanie terminów ważności zezwoleń, a nawet brak tłumaczeń dokumentów dla obcokrajowców. PIP koncentruje się na branżach, gdzie zatrudnienie cudzoziemców jest masowe (budownictwo, logistyka, rolnictwo).
Przykład: Ukraiński pracownik ma w oświadczeniu wpisane zatrudnienie na pół etatu, a faktycznie pracuje 200 godzin miesięcznie. Przy kontroli to automatycznie kwalifikowane jako nielegalne zatrudnienie.
Konsekwencje: kara do 30 000 zł, możliwość utraty zezwoleń, a nawet odpowiedzialność karna za „powierzenie pracy cudzoziemcowi nielegalnie”.
5. Niewłaściwe stosowanie umów terminowych
Pracodawcy wciąż próbują obchodzić limit 3 umów i 33 miesięcy pracy na czas określony. Często „przeskakują” między różnymi spółkami albo tworzą krótkie serie umów, żeby uniknąć zatrudnienia bezterminowego. PIP to wyłapuje, a sądy szybko przyznają rację pracownikom.
Przykład: pracownik biurowy dostaje cztery kolejne roczne umowy na czas określony. W teorii ma niepewne zatrudnienie, w praktyce od dawna spełnia przesłanki umowy bezterminowej.
Konsekwencje: do 30 000 zł grzywny i obowiązek przekształcenia kontraktu w umowę stałą.
6. Nieprzestrzeganie obowiązków informacyjnych
Od sierpnia 2022 r. pracodawca musi dawać pracownikowi szczegółową informację o warunkach zatrudnienia – w tym: o dobowej i tygodniowej normie czasu pracy, zasadach wypowiedzenia, przysługujących przerwach, procedurach szkoleń, polityce antymobbingowej. W praktyce firmy często ograniczają się tylko do podpisanej umowy, pomijając dodatkowe informacje.
Przykład: nowy pracownik produkcji dostaje umowę i ogólny regulamin pracy, ale nie otrzymuje szczegółowych informacji o szkoleniach ani zasadach wypowiedzenia.
Konsekwencje: mandat lub grzywna, a w razie sporu – dodatkowe roszczenia pracownika.
7. Błędy przy wdrażaniu nowych obowiązków (np. sygnaliści, równouprawnienie)
Od 2025 r. zaczynają obowiązywać kolejne wymogi, m.in. wdrożenie systemów zgłaszania nieprawidłowości (sygnalistów). Brak procedur, brak wyznaczonego kanału zgłoszeń czy ignorowanie anonimowych skarg może być podstawą do sankcji. Podobnie z równouprawnieniem – PIP weryfikuje, czy pracodawcy nie różnicują wynagrodzeń bez podstaw.
Przykład: firma nie wdrożyła procedury zgłaszania nadużyć, choć zatrudnia ponad 50 osób. W razie kontroli brak dokumentu jest prostym naruszeniem.
Konsekwencje: na razie kary bardziej administracyjne (nakaz uzupełnienia), ale w razie braku reakcji – mandaty i ryzyko spraw w sądach pracy.
Ryzyko niskie
1. Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych (ZFŚS)
Firmy zatrudniające powyżej 50 pracowników (a w budżetówce – zawsze) muszą prowadzić ZFŚS. Problemem bywa brak regulaminu funduszu, dzielenie środków „po równo” zamiast według kryterium socjalnego albo przeznaczanie środków na cele niezwiązane z pomocą pracownikom. PIP sprawdza, czy fundusz faktycznie istnieje i jak jest wykorzystywany.
Przykład: spółka wypłaca wszystkim pracownikom jednakowe bony świąteczne, ignorując kryterium sytuacji rodzinnej i materialnej – co jest niezgodne z prawem.
Konsekwencje: grzywna do 5 tys. zł, ale w razie powtarzających się naruszeń może być do 30 tys. zł. Częściej kończy się nakazem zmiany regulaminu i prawidłowego wydatkowania środków.
2. Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK)
Od 2021 r. każdy pracodawca musi mieć wprowadzone PPK (chyba że zatrudnia wyłącznie osoby uprawnione do wyłączenia). Najczęstsze problemy to brak podpisania umowy z instytucją finansową, nieodprowadzanie składek lub niewłaściwe informowanie pracowników o przysługujących im prawach. PIP w 2025 r. zacznie sprawdzać zgodność PPK podczas rutynowych kontroli.
Przykład: właściciel średniej firmy nie podpisał umowy o prowadzenie PPK, uznając, że „ludzie i tak by się wypisali”. To klasyczne naruszenie.
Konsekwencje: kara do 1,5% funduszu wynagrodzeń (co przy średnich firmach może być liczone w setkach tysięcy złotych).
3. Zatrudnianie młodocianych
Pracodawcy mogą zatrudniać osoby poniżej 18 roku życia, ale tylko w ściśle określonych warunkach – np. w ramach przygotowania zawodowego, na lżejszych pracach sezonowych, z obowiązkowymi badaniami lekarskimi i zgodą rodziców. PIP szczególnie pilnuje tego w gastronomii, handlu i rolnictwie.
Przykład: w lodziarni pracuje 16-latka po 10 godzin dziennie, bez umowy i badań lekarskich. To naruszenie w wielu punktach.
Konsekwencje: grzywna do 30 tys. zł, a dodatkowo w razie wypadku – ogromne ryzyko roszczeń.
4. Zatrudnianie osób z niepełnosprawnościami
Pracodawcy, którzy korzystają z dofinansowań do wynagrodzeń, muszą prowadzić dokumentację i zapewniać odpowiednie warunki pracy. PIP weryfikuje, czy rzeczywiście przestrzegane są limity czasu pracy (7 godzin dziennie, 35 tygodniowo przy znacznym i umiarkowanym stopniu niepełnosprawności) oraz czy dostosowano stanowiska do potrzeb pracowników.
Przykład: osoba z umiarkowaną niepełnosprawnością pracuje w systemie 8-godzinnym bez dodatkowych przerw i bez badań potwierdzających możliwość pracy w takim wymiarze.
Konsekwencje: kara do 30 tys. zł, dodatkowo ryzyko zwrotu nienależnych dofinansowań do PFRON.
5. Obowiązki przy równym traktowaniu i raportowaniu
Coraz częściej pojawia się wymóg raportowania nierówności płacowych (np. unijna dyrektywa o równości wynagrodzeń). PIP sprawdza, czy firmy prowadzą polityki równego traktowania i czy nie stosują niejawnych kryteriów przy rekrutacjach czy awansach. Choć kary nie są jeszcze na poziomie najwyższych ryzyk, inspektorzy mogą nałożyć mandaty i nakazać zmiany procedur.
Przykład: w dużej firmie produkcyjnej kobiety na identycznych stanowiskach zarabiają średnio o 15% mniej niż mężczyźni, a firma nie potrafi tego uzasadnić.
Konsekwencje: kary finansowe, nakaz korekty wynagrodzeń, a w praktyce – duże ryzyko medialne i reputacyjne.
6. Przestrzeganie obowiązków wobec związków zawodowych
Tam, gdzie działają związki, pracodawca ma szereg obowiązków: konsultacje przy zwolnieniach, przy regulaminach, informowanie o planach reorganizacji. Częstym błędem jest ignorowanie związków lub omijanie procedur konsultacyjnych.
Przykład: spółka produkcyjna przygotowuje zwolnienia grupowe bez wcześniejszych uzgodnień ze związkiem, co pracownicy zgłaszają do PIP.
Konsekwencje: grzywna do 30 tys. zł, a dodatkowo sprawy sądowe i blokowanie decyzji pracodawcy.
7. Obowiązki przy szkoleniach i podnoszeniu kwalifikacji
Kodeks pracy nakłada na pracodawcę obowiązek organizowania szkoleń, jeśli są niezbędne do wykonywania pracy. Naruszeniem jest np. brak szkoleń okresowych BHP, ale też nieuwzględnianie czasu szkolenia jako czasu pracy.
Przykład: pracownicy działu sprzedaży wysyłani są na szkolenia weekendowe bez wypłacania wynagrodzenia lub dnia wolnego.
Konsekwencje: grzywna do 30 tys. zł i obowiązek przeliczenia tego czasu jako pracy.
Podsumowanie
Mapa ryzyk w HR jasno pokazuje, że w 2025 roku żadna firma nie może bagatelizować tematu prawa pracy. Państwowa Inspekcja Pracy koncentruje się nie tylko na „twardych” naruszeniach, takich jak zatrudnianie bez umów czy niewypłacanie wynagrodzeń, ale coraz częściej przygląda się też obszarom organizacyjnym i kulturowym – pracy zdalnej, równouprawnieniu czy procedurom antymobbingowym.
Największym błędem pracodawców jest myślenie, że „u nas tego nikt nie sprawdzi”. PIP ma coraz szersze uprawnienia, a kontrole często zaczynają się od sygnałów pracowników. Co więcej, konsekwencje naruszeń nie kończą się na mandacie – to także obowiązek wypłaty zaległych świadczeń, ryzyko procesów sądowych i poważny cios w reputację firmy.
Dlatego rozsądne organizacje traktują zgodność z prawem pracy nie jako koszt, ale jako inwestycję w stabilność biznesu. Dobrze prowadzona dokumentacja, jasne procedury i realne dbanie o pracowników są najlepszą polisą ochronną przed kontrolą PIP.